Zadzwoń pod numer 32 720 30 30 lub wypełnij formularz – oddzwonimy! Zamów kontakt z doradcą

Dylemat: kredyt czy pożyczka?

Rozwój rynku finansowego niesie za sobą pojawianie się w zawrotnym tempie nowych instytucji, świadczących usługi finansowe, i nowych instrumentów finansowych. Rozpoznanie mechanizmów ich funkcjonowania staje się dla uczestników tego rynku nie lada wyzwaniem. Każdy z nich, bez względu na to, czy należy do podmiotów deficytowych, pragnących pozyskać środki pieniężne w określonym terminie, dla realizacji swoich zamierzeń konsumpcyjnych bądź produkcyjnych, czy też podmiotów nadwyżkowych, mających wolne środki pieniężne i pragnących odnieść korzyści z ich zaangażowania, musi spełnić określone warunki uczestnictwa na rynku finansowym.

Pierwsze kroki

Pierwszym i zarazem podstawowym obowiązkiem każdego uczestnika rynku finansowego jest diagnoza własnych funduszów, przez które należy rozumieć określone zasoby finansowe w formie pieniężnej. Drugim jest rozpoznanie norm prawnych, regulujących określone segmenty rynków. Nie każdy, kto podejmuje decyzję uczestnictwa na rynku finansowym, jest prawnikiem, śledzącym bieżąco wszystkie nowelizacje, usprawniające i modyfikujące zasady jego funkcjonowania. Warto przytoczyć jedną z podstawowych zasad, wywodzącą się z prawa rzymskiego, ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi). Zgodnie z nią, nie można zasłaniać się nieznajomością normy prawnej. W praktyce wyraża się ona tym, że nikt nie może podnosić, iż zachował się niezgodnie z normą dlatego, że nie wiedział o jej istnieniu. W przypadku racjonalnego wyznaczania własnej sytuacji finansowej, w określonym horyzoncie czasowym, planowanie przepływów pieniężnych – cash flow – musi być reaktywowane we wszystkich podmiotach gospodarujących. Jest to jeden z najważniejszych instrumentów zarządzania finansami. Pożądane jest, by był on sporządzony w wersji pesymistycznej, realnej i optymistycznej. I jest to trzeci warunek uczestnictwa na rynku finansowym. Jak się można zorientować, każdy uczestnik rynku finansowego, w celu bezpiecznego funkcjonowania na wybranym segmencie, powinien posiąść wiedzę z takich dyscyplin, jak: finanse, prawo, planowanie. Wydaje się na pierwszy rzut oka, że to jest niewykonalne i mało realne, ale tak naprawdę każdy z nas, podejmując nawet prozaiczne decyzje w swoim życiu, opiera się na wykorzystaniu podświadomie wiedzy z tych dyscyplin.

Instytucje od kredytów i pożyczek

W jednej publikacji nie sposób opisać wszystkich instytucji i instrumentów, które w ostatnim okresie wykazują szczególną aktywność na rynku finansowym. Skoncentrujmy się na instytucjach, które oferują udzielanie kredytów i pożyczek. Zgodnie z obowiązującymi normami prawa, jedynymi podmiotami, uprawnionymi do udzielania kredytów, są banki. Wystarczy zajrzeć do art. 2 Prawa bankowego, by przekonać się, że są to instytucje działające na podstawie zezwoleń, uprawniających do wykonywania czynności bankowych. Należy w tym miejscu zadać pytanie, czy banki w wyznaczonych prawem czynnościach są monopolistą w powierzaniu innym podmiotom środków pieniężnych? Enumeratywna definicja czynności, zawarta w Prawie bankowym, ewoluowała. Obowiązujące Prawo bankowe z 1997 zawiera dwie grupy czynności bankowych, tzw. czynności sensu stricto i sensu largo. Do pierwszej grupy należy zaliczyć czynności wykonywane tylko i wyłącznie przez banki. W tej grupie czynności zawarto udzielanie kredytów. W drugiej grupie wymienionych czynności, o ile są wykonywane przez banki, umieszczono udzielanie pożyczek. I tutaj mamy dylemat. Przypisane bankom czynności prawne powodują, że w naszej praktyce nie odróżnia się tych dwóch instrumentów, kredytu od pożyczki, traktując je zamiennie, a przecież instrumenty te różnią się od siebie w sposób zasadniczy. Ustawodawca, wprowadzając te dwie czynności do Prawa bankowego w dwóch grupach, dał wystarczający sygnał dla rynków finansowych o możliwości pojawienia się instytucji, które nie mają licencji nadzorcy tego rynku, a mogą wykonywać czynności zapisane w Prawie bankowym z drugiej grupy tzw. czynności sensu largo. W tym momencie mogły pojawić się na naszym rynku instytucje parabankowe lub inaczej quasi-banki. Cechy tych instrumentów umieszczono w Tabeli 1.

Tabela 1. Cechy kredytu bankowego i pożyczki

Cechy Kredyt Pożyczka

Cechy

Kredyt

Pożyczka

Przeniesienie własności środków

 

Postawienie do dyspozycji kredytobiorcy

Przeniesienie własności określonej ilości

pieniędzy

Celowość przyznania środków

Musi określać cel

Nie ma wymogu określania celu

Forma zawarcia umowy

Musi mieć zawsze formę pisemną

Tylko wtedy, gdy przekracza 500 PLN

Termin zwrotu

Musi określać termin zwrotu

Nie musi określać terminu ich zwrotu

Odpłatność

Jest odpłatny

Może być odpłatna bądź nieodpłatna

Regulacje Prawne

Prawo bankowe

Kodeks cywilny

Źródło

Depozyty bankowe

Własne środki

Źródło: Opracowanie własne

 

Nie wdając się w tym miejscu w wyjaśnienia, związane z funkcjami tych instrumentów, jak też nie komentując kwestii odpłatności, a także pomijając tym samym przypadki udzielenia pożyczek pieniężnych w gronie rodzinnym lub wśród przyjaciół, warto zwrócić uwagę na dwa ostatnie wiersze tabeli 1, które dotyczą regulacji prawnych i źródeł. Kredyt został umocowany w Prawie bankowym, a pożyczka w Kodeksie cywilnym. Przywołujemy wówczas konstrukcje zawarte w Tytule XIX Pożyczka w artykułach 720–724. Ma to w praktyce pewne reperkusje. Działalność kredytowa banków jest pod ścisłą kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która dba o bezpieczeństwo funkcjonowania tych instytucji, natomiast działalność instytucji udzielających pożyczek nie jest licencjonowana i kontrolowana. W ostatnim okresie są przejawy zainteresowania parabankami, udzielającymi pożyczek, ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Do tej pory nie istnieje pełna ewidencja pożyczkowych instytucji w naszym kraju. Ważnym zagadnieniem rozróżnienia tych instrumentów jest ostatni wiersz, który wskazuje na źródła akcji kredytowej i pożyczkowej. Banki, udzielając kredytów, wykorzystują zgromadzone depozyty, pochodzące od rozmaitych podmiotów. Źródłem pożyczek są środki własne. I tu kolejny dylemat. Udzielane przez banki kredyty i pożyczki nie mają stosownego odzwierciedlenia w ewidencji banku. Na pytanie skierowane do praktyków bankowych – czy istnieje odrębna ewidencja udzielonych kredytów, które absorbują zgromadzone depozyty, i udzielonych pożyczek, których źródłem są własne fundusze, odpowiedź jest negatywna – nie istnieje. Wydaje się, że bezpowrotnie minęły czasy, w których jedyną instytucją finansową, oddającą do dyspozycji wolne środki pieniężne innym podmiotom, w tym gospodarstwom domowym, był bank. Zrodziła się przestrzeń dla funkcjonowania parabanków, udzielających pożyczek, przede wszystkim, gospodarstwom domowym i firmom z sektora małych przedsiębiorstw. Przyczyn migracji dotychczasowych klientów banków do parabanków jest zapewne wiele. I pewnie nie chodzi tylko o restrykcyjną politykę kredytową banków, które przez pogarszający się swój portfel kredytowy były zmuszone spełnić wymogi, stawiane przez KNF w zakresie coraz to nowych rekomendacji, których skutkiem było ograniczanie akcji kredytowej. Warto zilustrować to stopniem akceptacji złożonych w bankach wniosków. W 2006 stopień akceptacji liczby złożonych wniosków wynosił 76%, a wartości złożonych wniosków 82%. W 2012 wskaźniki te ukształtowały się na poziomie 53% i 54%.

Można też doszukiwać się innych przyczyn. Usługi przedsiębiorców, oferujących pożyczki, znane są Polakom od dawna. Pojawiły się w okresie liberalizacji rynku finansowego wkrótce po zmianie ustroju gospodarczego. Ich działalność rozwijała się samoistnie, przybierając najróżnorodniejsze formy. Początkowo nieznane i niejasne były nie tylko potrzeby pożyczkowe Polaków, ale także podstawy prawne świadczenia tego rodzaju usług. Z biegiem czasu, w miarę rozwoju rynku finansowego oraz ewolucji działalności banków, powstała nisza rynkowa, którą działalność przedsiębiorców, oferujących pożyczki, skutecznie wypełnia. Jej twórcami są niewątpliwie zarządzający bankami. Ich decyzje spowodowały, że podlegli pracownicy skupiali się na konkurowaniu pomiędzy sobą w prowadzeniu inwestycji w sferze IT oraz na ograniczaniu ryzyka w prowadzonej działalności. W ten sposób pozostawiono samopas klientów z mniej zasobnych warstw polskiego społeczeństwa. Usługi bankowe, coraz bardziej uzależnione od technologii przetwarzania i przesyłania danych, stały się elitarne. Nie zaspokajają potrzeb klientów, którzy albo nie mają dostępu do najnowszych technologii komunikacyjnych, albo go nie potrzebują. Pracownicy banków, konstruujący oferty świadczonych usług, pominęli potrzeby najmniej aktywnych klientów i de facto zniechęcili ich do korzystania z usług swoich instytucji. Osobom, które z usług banków korzystają na co dzień, trudno zrozumieć zaskakującą prawdę, że inicjowanie współpracy z bankami jest dla niektórych zbyt żmudne i zbyt skomplikowane, szczególnie wtedy, gdy celem jest korzystanie z różnorodnych usług finansowych. Kluczem do obsługi klientów w bankach jest obecnie otwarcie i prowadzenie rachunku bankowego. Traktowany jest on jako swoista „przepustka” i „wizytówka” klienta. Dopiero później udostępnia się klientom usługi depozytowe, rozliczeniowe i kredytowe. Szczególnie wiele utrudnień muszą pokonać osoby, zainteresowane szybkim korzystaniem z kredytów bankowych. Takie działania zrozumiałe z punktu widzenia interesu banku i jego pracowników, są jednak często sprzeczne z oczekiwaniami wielu z nas. Pracownicy banków, z racji obowiązujących ich instrukcji, zainteresowani są udzielaniem kredytów na relatywnie wysokie kwoty, stosunkowo długie terminy, przy możliwie najniższym poziomie ryzyka i na dodatek na sprawdzone i znane bankowi cele. Takie cechy usług kredytowych zadowalają klientów zasobnych, o sprawdzonej wiarygodności finansowej i ustabilizowanej pozycji majątkowej. Ale na skutek kryzysu gospodarczego i przemian pokoleniowych rośnie grupa osób, które takich warunków spełnić nie mogą. Dla nich oferta usług bankowych jest za mało elastyczna. Takie osoby szukają innych niż banki podmiotów, które mogłyby zaspokoić ich potrzeby finansowe. I wtedy trafiają na usługi przedsiębiorców, oferujących pożyczki pieniężne. Ich usługi dotyczą udostępniania niewielkich pożyczek, opiewających na nieduże kwoty. Na dodatek, usługi te są świadczone w krótkim czasie. Sami pożyczający często podkreślają, że zależy im na szybkiej spłacie zobowiązania. W praktyce na rynku wykształciły się trzy podstawowe formy: „chwilówki”, „tygodniówki”, pożyczki spłacane w ratach miesięcznych.

Porównanie ich cech zawiera tabela 2.

Tabela 2. Porównanie cech najpopularniejszych form udzielania pożyczek pieniężnych na polskim rynku usług finansowych

 

Nazwa

Okres spłaty

RRSO

Kluczowe dla wyliczania

RRSO rodzaje opłat

Sposób wykorzystania

pożyczki

„Chwilówki”

Do 30 dni

najwyższe – od kilkuset

do kilku tysięcy procent

opłaty za „rolowanie”

spłaty na następne okresy

i administracyjne

w kwocie kilkuset złotych,

przeznaczana na utrzymanie

bieżącej płynności

finansowej

„Tygodniówki”

od 25 do 52 tygodni

średnie – do kilkuset

procent

Opłaty za obsługę

„domową”

kwoty wyższe (kilka tysięcy

zł), z reguły przeznaczana

na nieprzewidziane wydatki

Pożyczki spłacane

w ratach miesięcznych

 

od kilku do kilkudziesięciu

miesięcy

najniższe, odpowiadające

wysokości RRSO

kredytów bankowych

(kilkadziesiąt procent)

opłaty za ochronę ubezpieczeniową

spłaty pożyczki

kwoty najwyższe, z reguły

przeznaczana na finansowanie

zakupu konkretnych

dóbr

 

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Na jakie opłaty zwracać uwagę pożyczając pieniądze w instytucji parabankowej. Poradnik

dla konsumentów. UOKiK, Warszawa, czerwiec 2013 r., str. 11–14.

 

Ryzyko wpisane w cenę

Niestety – takie usługi (niska kwota, krótki termin) związane są z wysokim ryzykiem. Najwyższe jest ono dla chwilówek, stąd ich najwyższe oprocentowanie (RRSO), a najniższe dla pożyczek spłacanych miesięcznie. Dla pracowników banków jest to bariera zniechęcająca do świadczenia tych usług. Dla przedsiębiorstw udzielających pożyczek jest to atut konkurencyjny. Powszechnie wiadomo, że finansowanie ryzyka jest kosztowne. Ponieważ dla przedsiębiorców, oferujących pożyczki, kluczowe znaczenie mają usługi krótkoterminowe, to musi ono być rekompensowane przy wykorzystaniu rozwiązań finansowych, a nie poprzez kosztowne działania organizacyjne, prowadzące do ograniczania ryzyka kredytowego (jak to się dzieje w bankach). Stąd bierze się stosunkowo wysoki koszt pozyskiwania źródeł finansowania udzielania pożyczek, odzwierciedlający się stosunkowo wysokim oprocentowaniem RRSO. W świetle przedstawionych argumentów działalność przedsiębiorców oferujących pożyczki staje się dopełnieniem oferty usług świadczonych przez banki oraz SKOK-i. Osoby, które z różnych względów nie chcą lub nie mogą zostać ich klientami, uzyskują w ten sposób dostęp do potrzebnych im środków finansowych.

Popularność pożyczek

W Europie, także w Polsce, radykalnie wzrasta popularność pożyczek pieniężnych. W ślad za popytem rozwija się podaż takich usług. Według UOKiK, w połowie 2013 r. usługi tego rodzaju oferowało 72 przedsiębiorców (nie jest to liczba pełna, bo świadczenie tych usług dotychczas nie wymaga rejestracji). Reprezentowali oni wszelkie możliwe prawne formy prowadzenia działalności gospodarczej (od spółek akcyjnych po działalność jednoosobową). Niemożliwe jest też dokładne oszacowanie wartości udzielanych i spłacanych pożyczek. Wskazania publicystów nakazują szacować rozmiary rynku na około 2,5 – 3 mld zł. Nie ma jednak pewności, czy te wskazania są adekwatne do rzeczywistości. Konieczne jest podjęcie działań, zmierzających do uporządkowania rynku pożyczek pieniężnych. Wprowadzenie wymogu rejestracji przedsiębiorców jest krokiem w dobrą stronę. Dobrze byłoby, aby zostali objęci obowiązkiem informowania wybranych urzędów państwowych o skali prowadzonej działalności. Podjęcie sugerowanych działań staje się wymogiem chwili. Przedsiębiorcy oferujący pożyczki stali się uczestnikami rynku usług finansowych w Polsce. Jest to rynek uregulowany, zatem brak odpowiednich przepisów spycha ich na jego obrzeża. Taka sytuacja jest niekorzystna zarówno dla ich klientów, jak i dla nich samych. Prezentowane opracowanie skłania do następującej konstatacji. Dopóki jesteśmy w stanie akceptować mechanizmy rynkowe, w których nadrzędną rolę odgrywają trzy elementy rynku – podaż, popyt i cena, to jest to trwałe miejsce dla instytucji parabanków, które wyspecjalizowały się w obsłudze pożyczkowej wybranego segmentu klientów.

dr Ryszard Mikołajczak | 03.04.2017 | Aktualności

W czym możemy Ci pomóc?

Współpracujemy z:

Raiffeisen Bank
Alior Bank
Aforti Finance
Takto
Getin Bank
Nest Bank
Bank pocztowy
Plus Bank
TF Bank
SMS Kredyt
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookie w Twojej przeglądarce.